Z kim polecą pasażerowie?
Tanie linie lotnicze spierają się o to, która zdobędzie najwięcej klientów. Wszystkie przedstawiają ambitne plany ekspansji.
Centralwings planuje w tym roku przewieźć 720 tys. pasażerów, a w przyszłym ponad dwukrotnie więcej. Piotr Kociołek, prezes Centralwings, podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami mówił, że w najbliższych pięciu latach firma powinna mieć około 40 proc. polskiego rynku tanich połączeń lotniczych. W tym czasie samoloty Centralwings powinny latać do wszystkich ważnych portów Europy. Jozsef Varadi, prezes konkurencyjnej linii Wizz Air, deklarował wczoraj, że jego firma również chce zdobyć 40 proc. rynku. Gdyby ich zamierzenia miały się spełnić, dla pozostałych przewoźników pozostałaby tylko jedna piąta rynku. W realność tych planów nie wierzy irlandzki Ryanair, największa tania linia w Europie.
- Bardziej zastanawiałbym się nad tym, jak długo obydwie firmy mogą jeszcze przetrwać na rynku. Jesteśmy największą linią w Europie, a za trzy lata będziemy najwięksi na polskim rynku. Przewieziemy więcej pasażerów niż LOT. Nasz udział w rynku w dużej mierze zależeć będzie także od jego potencjału, a ten jest ogromny - powiedział Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing Ryanaira w Europie Środkowej.
Iralndzki przewoźnik jest obecny w Polsce od marca, kiedy uruchomił loty z Wrocławia do Londynu. W najbliższym czasie samoloty Ryanaira zaczną latać z ośmiu polskich lotnisk. W przyszłym roku na tych trasach firma może przewieźć 1,2 mln pasażerów. I nie zamierza na tym poprzestać. Należy się spodziewać, że w 2006 r. będzie otwierać kolejne trasy. Z działalności na polskim rynku nie zamierzają też rezygnować easyJet, Germanwings i SkyEurope.
Piotr Kociołek ocenia, że w 2010 r. z usług tanich linii latających do i z Polski skorzysta 8 mln pasażerów. Jozsef Varadi przewiduje, że będzie to nawet 10 mln osób. Piotr Kociołek jest przekonany, że w najbliższych latach Centralwings będzie się ekspansywnie rozwijać. Zarząd spółki zaplanował, że w przyszłym roku jej flota powiększy się o cztery samoloty. Teraz firma ma pięć samolotów, a w grudniu wzbogaci się o kolejny. Za pięć lat ma posiadać 24 maszyny. W 2006 r. Centralwings zamierza przewieźć około 1,5 mln pasażerów. Próg rentowności spółka ma przekroczyć w 2008 r.
źródło: Rzeczpospolita
powrót |